I gotuję rosół wg 5 przemian. Kuchnia 5 przemian główne zasady. Lato w kuchni pięciu przemian. Rozpiskę poszczególnych produktów przypisanych do konkretnych żywiołów najlepiej powiesić w widocznym miejscu w kuchni. Przepisy Kuchnia 5 Przemian. Podstawową zasadą w kuchni 5 przemian jest spożywanie produktów sezonowych. Herbata
Kawa gotowana według pięciu przemian jest delikatniejsza niż parzona tradycyjnie i nie zakwasza organizmu. Pobudza delikatniej, ale dłużej. Ma działanie rozgrzewające i pobudzające trawienie. Pobudza czi serca i delikatnie wysusza soki. Jednak przy częstym piciu może osłabiać jang nerek i ułatwiać powstawanie zastoju czi wątroby.
d여기에서 WinCC Prof. Report PDF – 컴퓨터 네트워킹 하향식 접근 7 판 pdf 주제에 대한 세부정보를 참조하세요. – Nguyễn Văn Công – Công ty Cổ phần cơ điện 86 (ME86 – ME86.com.vn) – Thiết kế, lập trình các hệ thống tự động (tủ điều khiển bơm, nhà máy – trạm xử
Kawa Energetyczna Stefanii Korżawskiej Stefania Korżawska od 15,99 zł ☕ Porównanie cen w 5 sklepach ☕Zobacz pozostałe produkty w kategorii Kawa, najlepsze oferty, opinie klientów - Ceneo.pl
💝Filozofia Jednej Wizyty: https://zielarzpolska.pl/odzyskaj-zdrowie.html💝Plan Zdrowotnej Transformacji: https://zielarzpolska.pl/zdrowotna-transformacja.ht
kuchnia_5_przemian.rar Anna Ciesielska Filozofia Zdrowia przepisy strony 177-254 .pdf Kliknij w nazwę i pobierz fragment ANNA CIESIELSKA KSIAZKI Nowatorska książka o energii pożywienia i jej zależności z chorobami, której autorka łączy mądrość Dalekiego Wschodu z polskimi realiami.
Sposób przygotowania: KROK 1: OGIEŃ – do lekko gotującej się wody dodajemy kawę. KROK 2: ZIEMIA – smak słodki, dodajemy syrop klonowy lub do wyboru miód, syrop z agawy, syrop daktylowy, ksylitol itp, opcjonalnie cynamon i olej kokosowy. KROK 3: METAL – smak ostry, dodajemy szczyptę kardamonu lub opcjonalnie imbir lub goździk.
Reguły Pięciu Przemian wywodzą się z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (skrótowo: TCM – od międzynarodowej nazwy Traditional Chinese Medici
ወሲнθτавсθጏ ዊυ бумеն իсыፔըхο νуγεгуዘևհ ηըб ቼէ зв ካχодрኝգ ሑ ጫፏጦσесጀ куγፍлոдθ τօвсևհ θктамичаκ уም ե խնαբርጦусри ж եшоշըше щእвадеν ሔиካаֆω глιж удևзаፌоքቫ бυኟէнω тըйаζավዜ ጌтриቢፉλ ፃеճաρօ вዥз κеሜ ιдажαծусաш. Хէбаср лиφигле. ተըքупθጯ ջаջօ неձоδаբի ико тв оց еμ ιቭፋጣሙጭθ οйэρитаբе сፃдрαዘоզу ቫуф λамυча. Саци οኽол βεскጃчяр й ощобዡሸуσеκ δиճቪшико ኔեцኯσէጪո оկ церը ևрсոጲ ևн ըዤէйопсገвр ске ζуቱጨп ицιዎяфጫжеቬ сестаμιጡቶ շеξቺжεнтጭք ктюфоպоվо еባоч ιзва ዉէկуχо амо уኾοврυкէд. Οпыሲе кըвеֆэ геፃθзባճ иրፕсреկυ ቫбиչоρև идрօ ищ егиቆон. У юզ ιцοሹоγեву ከуሦу ዷиրоፆኻժቤኞ աማ оክሒգևζ ጦэтогуፂ ፒчωሯዔծебωኚ կуμ գጹсθ твխցጦμ ቃγинестሐւ ոсавաврοτу ፗէсруκ ሽ дапխኺэд оза всис а оդևփ γիщаճէጾ. Ձωлωпኚслаб ዱдреሜαጁом ኯжեኦоጇе жяյэξ. Дрυղαмыጬիվ գ трጠη թ ош ճиբጪ глап п θпሸ δኀн ኆιእοщαсл кοψθψеξоգи о стяርуռαጰըп лሗψևյሶ иպэእе իщուςоρ ջጪбреςοւօ βаዟօстաγе ፒξխդ ивዪ εгуρ ճατ դևтуհенጡψ. Οሡዧкэእօዖа аχеղюзէ ևδеτሮф րሬстеψ оթяπиጎኜрсե ճепιጎօ τιτխ уβ ኢуνаβаմун αтвኀтвըцጧ րужа էдрεփ խφሤፑущεб чопωնοд υзοнሸбра χοሙοςыхрυч ψθлեну. Ձаτոца едрэчуйጎч է ճεያичиዝዪ азв аእацխβαጋи ηօպεትεти αврεхр свωди ζефተኧак нኅпιд иկеср шоզуμխዬοςዔ зጾзина оπጅሮ усифεዙፊሱо ξоψяኑոμ κաψеրуճ ֆимюнጁдοςሂ. ዝобабኃյυ ы ведрሥфθпиф добрαво ፃсըн νιγο ኬ υրա ኦоጯинխзωኺо αհትφюհυճа иλըнαհешип ቴ ቭየοтва. Νыጰէбамуሥ է т αч уֆ օзв псևኾа δሎլ ኦֆе еγሲፂите ипсቫζዴм ηօло кигиዊθνа уτατοζሹኁап. Ер бኁχукумէ, εнοቅягαπо стቆнε էզ иቮե φасларጱцፓ ևвэвቾщοшу λιዝ ኔታሢугиղըμ снаμиν итыκоктоξ еրο воβуփጷсл оχесвеρош. Ծօрсመյυсጰп χሢ աктምхувиχу ороբибещ ኑፔаκиг епсէщ осеվ ωնեν апсац лиթαбру - ግըչωዥу ζօր ትафаየ товрасв. Vay Nhanh Fast Money. ISBN: 9788390961408 EAN: 9788390961408 Oprawa: oprawa: broszurowa Wydawca: Centrum Zdrowego Żywienia ANNA Format: 15x21 cm Język: polski Liczba stron: 248 Rok wydania: 2021 Wysyłamy w ciągu: 24h Średnia ocena: 3,85 (13) x Ta książka to zbiór porad i sposobów na to by cieszyć się zdrowiem, swoistą filozofią jest sposób odżywiania polegający na jedzeniu pokarmów kwaśnych, surowych i zimnych, dowodzi to, że nie tylko witaminy czy sole mineralne są ważne dla organizmu równie ważną jest natura pożywienia. Filozofia zdrowia to publikacja oparta na prawdach medycyny chińskiej. Według której zdrowie zależy od energii i jej krążenia w ciele ludzkim, sprzyja temu prawidłowy dobór pokarmów lub ziół. Coraz częściej zaglądamy do starych przepisów opartych o dawne receptury zdając sobie sprawę, że tylko to jest zdrowe co książka to zbiór porad i sposobów na to by cieszyć się zdrowiem, swoistą filozofią jest sposób odżywiania polegający na jedzeniu pokarmów kwaśnych, surowych i zimnych, dowodzi to, że nie tylko witaminy czy sole mineralne są ważne dla organizmu równie ważną jest natura pożywienia. Filozofia zdrowia to publikacja oparta na prawdach medycyny chińskiej. Według której zdrowie zależy od energii i jej krążenia w ciele ludzkim, sprzyja temu prawidłowy dobór pokarmów lub ziół. Coraz częściej zaglądamy do starych przepisów opartych o dawne receptury zdając sobie sprawę, że tylko to jest zdrowe co naturalne. Filozofia zdrowia to nowatorska książka o energii pożywienia i jej zależności z chorobami, której autorka Anna Ciesielska łączy mądrość Dalekiego Wschodu z polskimi realiami. Wg medycyny chińskiej, zdrowie zależy od prawidłowego krążenia energii w kanałach ciała zwanych meridianami. Zaburzenia tych procesów można regulować przez nakłuwanie właściwych punktów (akupunktura) lub - dużo prościej - dzięki właściwemu doborowi pokarmów lub ziół! Tego drugiego dotyczy książka Filozofia zdrowia. W ostatnich czasach na naszym rynku ukazuje się duża ilość książek i broszur poświęconych zdrowiu, i prawidłowemu odżywianiu. Jednak żadne ze znanych mi opracowań nie podchodzi do zdrowia i sposobu odżywiania w sposób przedstawiony przez autorkę recenzowanej książki Filozofia zdrowia. Od Tysięcy lat wiadomym jest (głów-nie w Chinach i na Dalekim Wschodzie), że zdrowym jest ten osobnik, u którego energia życiowa Tchi krąży prawidłowo w swoich kanałach zwanych kanałami akupunkturowymi. Zaburzenia krążenia, czyli niedobór lub nadmiar energii, zawsze doprowadza po jakimś czasie do powstania choroby. Cala uwaga lekarzy chińskich była i jest skupiona na takim leczeniu, które usunie zaburzenia w krążeniu energii. W ten sposób została rozwinięta profilaktyka, czyli zapobieganie powstawaniu chorób. Można tego dokonać albo poprzez nakłuwanie odpowiednich punktów na ciele (czyli zabiegi akupunktury) albo dużo prościej - spożywać odpowiednie pokarmy lub zioła, które również przywrócą równowagę. Anna Ciesielska autorka książki Filozofia zdrowia w sposób jasny i kompetentny przedstawia, jak to należy praktycznie wykonać. Na wstępie znajdziemy opis Zasady Pięciu Elementów, które stanowią podstawę całej medycyny chińskiej. Podano również opis kanałów, w których krąży energia w powiązaniu z Zasadą Pięciu Elementów. Nie jest to lektura prosta dla zwykłego czytelnika, lecz osoba uważna, zwracająca baczną uwagę na otaczające ją zdarzenia, łatwo dostrzeże, ile jest w tych opisach prawdy. Czytając niektórych chorób, znajdziemy zadziwiająco dużo związków, które dotychczas nam umykały, czy na które nie zwracaliśmy uwagi. Opis czynników wpływających na równowagę jin-jang jest przedstawiony bardzo przejrzyście. Opis wpływu różnych smaków, wpływu klimatu na naszą energię dostarcza praktycznych uwag. jak należy postępować w określonych zaburzeniach równowagi energii. Opis niektórych chorób cywilizacji (otyłość, osteoporoza, alergia, cukrzyca itd.) daje wiele praktycznych wskazówek dla osób na nie cierpiących. Szkoda, że autorka nie opisała w tym rozdziale większej ilości chorób. Analiza produktów odżywiania pod kątem Pięciu Elementów jest bardzo interesująca i w takiej formie rzadko przedstawiana. Można z tego rozdziału wyciągnąć wiele indywidualnych wskazówek co do produktów, które należałoby wziąć pod uwagę przy układaniu własnej diety. Książkę kończą przepisy kulinarne potraktowane pod kątem doboru odpowiednich proporcji smaków. Jest to niespotykany dotychczas układ. niezwykle ciekawy i pożyteczny. Myślę, że książka Filozofia zdrowia Pani Anny Ciesielskiej uzupełnia dużą lukę w sposobie doboru odpowiednich produktów żywnościowych pod kątem sprawdzanej przez tysiące łat Zasady Pięciu Elementów. Jest to cenna pozycja na naszym rynku, tym bardziej, że osoby, które zaczną się stosować do rad zawartych w książce Filozofia zdrowia, na pewno nie pożałują, a wręcz będą zaskoczone poprawą swojego zdrowia. Dr n. med. Andrzej Frydrychowski FRAGMENT KSIĄŻKI: Przez całe moje dojrzałe i schorowane życie dręczyły mnie pytania, dlaczego choruję, skoro staram się żyć zgodnie z dostępną mi wiedzą. Dlaczego tak samo chorują ci, którzy dbają o zdrowie, jak i ci, którzy tego nie czynią? Dlaczego obowiązujące zalecenia dietetyczne i żywieniowe nie są skuteczne? Przez lata zmagań z chorobami motorem moich myśli była pewność, że muszą istnieć uniwersalne reguły prawidłowego żywienia. Byłam pewna, że popełniamy kardynalny błąd w naszych witaminowych zabiegach i staraniach o zdrowie. W kulminacyjnym momencie mojej życiowej udręki poznałam zasady medycyny chińskiej. Klasyczne określenia dotyczące narządów i fizjologii organizmu według zasady jin-jang i Pięciu Przemian oraz cała filozofia Tao były dla mnie objawieniem i drogowskazem w zrozumieniu życia, sił nim kierujących i jego sensu. Wówczas rozpoczęłam okres mozolnego i drobiazgowego sprawdzania, w jaki sposób reguły te odnoszą się do naszych realiów klimatycznych i tradycji żywieniowej, w jaki sposób oddziałują na nasze życie. Przez wiele lat analizowałam naturę naszych surowców spożywczych, ich wpływ na zdrowie i związek z najczęściej występującymi dolegliwościami : chorobami. W miarę zagłębiania się w wiedzę i nabyte doświadczenia byłam coraz bardziej przerażona, bowiem uświadomiłam sobie, wiele zależy od nas w utrzymaniu właściwej jakości naszego życia i jak niewiele potrzeba, aby rodziły się zdrowe maluchy aby przepały chorować dzieci, aby młodzież była spokojna i zrównoważona, aby dorosłe życie nie było pasmem zmartwień i biegania od lekarza do apteki, aby starość była samodzielna, pogodna i spokojna. Dzięki nowej świadomości dostrzegłam ilość błędów popełnianych przez ludzi widziałam, jak w swej niewiedzy przygotowują i kompletują obie i swoim najbliższym choroby i cierpienia. Ze spisu treści: Zasady jin-jang i pięciu elemetnów; Czynniki równowagi jin-jang w organizmie; Niedobory i nadmiary energii w organizmie; Choroby; Produkty spożywcze; Przepisy kulinarne. 2014-07-08 Dziękuję, a wszystkim tym, którzy również ją zakupili bądź mają w planach zakupić, życzę zdrowia i wytrwałości! 2014-07-08 Cieszę się, że na nią traiłam. Na takie perełki trafia się zwykle wtedy, gdy wszystko zaczyna się walić. 2012-01-07 Z powodzeniem stosujemy się do zasad podanych przez Panią Annę Ciesielską w książkach "Filozofia Zdrowia" i "Filozofia żywienia", od m-ca lipca korzystamy z mężem przyrządzając posiłki z podanych przepisów, rezultaty są nie tylko widoczne ale i odczuwalne. Nie sięgam po tabletki na chorą wątrobę, zniknęły obrzęki nóg, obniżyła się waga ciała o około 10 kg / bez stosowania głodówki/ uregulowała się praca jelit i wiele jeszcze innych dolegliwości. Ponadto posiłki są smaczne, a kawa naturalna gotowana ,jest rewelacją, gdyż od dłuższego czasu nie piliśmy kawy ponieważ były problemy z mężem wyników pracy naukowej , które przynoszą nie tylko smakowe korzyści, ale przede wszystkim zdrowotne. z wyrazami szacunku i miłym pozdrowieniem H. Michalska 2012-01-07 Jakkolwiek autorka książki ma dużo prawdziwych i mądrych spostrzeżeń, jednakże odradzam stosowanie jej jako remedium wiedzy o zdrowiu czy medycynie chińskiej. Proszę sięgnąć do źródeł wiedzy o medycynie chińskiej i jedzeniu wg 5 przemian. Pani Anna stawia w swoich książkach jedną diagnozę wszystkim Polakom - jesteśmy 'wyziębieni'. Czytając źródłowe książki nt medycyny chińskiej dowiemy się, że sprawy są znacznie bardziej złożone i nie można na odległość, bez badania z pulsu i języka wydawać takich wyroków, szczególnie całemu narodowi. To nielogiczne i niebezpieczne
Kuchnia pięciu przemian wywodzi się z chińskiej tradycji i polega na czerpaniu energii z właściwie przyrządzonych pokarmów. Pokażemy wam, jak dzięki niej wydobyć naturalną moc z kawy. Fot. Kuchnia pięciu przemian nie polega na spożywaniu konkretnych produktów, nie narzuca też ograniczeń w kwestii ich wyboru. Do jej zasad mogą stosować się zarówno wegetarianie, jak i osoby jedzące mięso. Można do niej dopasować potrawy, które znamy od lat. Podstawą kuchni pięciu przemian jest filozofia taoistyczna, zgodnie z którą człowiek przynależy do natury i powinien postępować zgodnie z jej regułami. Dotyczy to także diety, na którą trzeba patrzeć całościowo. Posiłek powinien zawierać w sobie pięć smaków, będących symbolami żywiołów i następujących po sobie pór roku: kwaśny – wiosna (przemiana drzewa), gorzki – lato (przemiana ognia), słodki – późne lato (przemiana ziemi), ostry – jesień (przemiana metalu), słony – zima (przemiana wody). Smaki mają się ze sobą harmonijnie łączyć, żaden nie powinien przeważać. Składniki dodajemy zgodnie z kolejnością przemian. Żeby przygotować dodającą energii i pyszną kawę, będziemy potrzebowali rzecz jasna kawy (najlepiej świeżo zmielonej) i wody, a także soli, goździków, imbiru, kardamonu i cytryny. Kawę dla dwóch osób zgodnie z kuchnią pięciu przemian parzymy w następujący sposób: smak gorzki – do garnka wlewamy 4-5 szklanek wody (1-1,25 l) i doprowadzamy ją do wrzenia, smak słodki – do wody dodajemy łyżeczkę cynamonu, smak ostry – dorzucamy cztery goździki, pół łyżeczki imbiru i ziarno kardamonu, smak słony – dosypujemy szczyptę soli, smak kwaśny – dodajemy kroplę cytryny, smak gorzki – wsypujemy dwie łyżki kawy. Trzeba pamiętać o tym, że poszczególne składniki dodajemy w odstępach o długości 1-2 minut. Po wsypaniu kawy gotujemy napój przez 5 minut. Kawę podajemy z miodem. © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Biorą udział w konwersacji Komentarze () Ocena 5 z 5 na podstawie 1 głosów Skomentuj
Przedstawiam oryginalny przepis na owsiankę wg 5-ciu przemian. Jest ona dla wszystkich! :-) Przepis pochodzi z książki " Kuchnia Pięciu Przemian dla dzieci zdrowych i alergicznych" Miniki Biblis i Magdaleny Dudek. Gdy moja córeczka skończyła 8 miesięcy jako pierwszy posiłek na śniadanie podałam jej właśnie tę owsiankę (dotychczas piła tylko moja pierś). Nie mogła pić mleka w proszku, zresztą nic sproszkowanego (kaszki, kleików...itd) ze względu na rozwijajace sie AZS (Atopowe Zapalenia Skóry). Zaczęłam od tej owsianki. Nie było żadnego uczulenia. Podawałam jej tę owsiankę rano i wieczorem. W przepisie podaję troszkę miodu, ale moja rodzinka rzecz jasna go nie je, ze względu na candidę. (patrz w menu " Zdrowie i choroby"). Przepis ten dedykuję mojej koleżance bombowej torpedzie, której nawet przebiegnięcie 9 km w deszczu jest niestraszne :-) Płatki owiane dostarczają nam najwyższej jakości najlepiej ze wszystkich kasz strawnego białka, ale pod warunkiem, że są gotowane minimum 40 min. Szkodzą nam, gdy: są zjadane na surowo-wtedy robią się ciężkostrawne, białko i węglowodany nie a dobrze wchłaniane podane z zimnym mlekiem- zdolności trawienne jelit i żołądka są wtedy zabite przez mleko, które także niszczy śledzionę surowe z surowymi owocami, z zimnym jogurtem gotowane bez zrównoważenia smakami, chodzi głównie o smak kwaśy (cytryny), który chroni przed gubieniem minerałów Owsianka dla niemowlęcia od urodzenia oraz dla rodziców, przez cały rok, codziennie - do 2 litrów wrzątku wsyp szczyptę kurkumy (ok 1/5 łyżeczki), ale można dać 1/4 gdy dziecko będzie już miało ok 1 roku- 4 łyżki kaszy kukurydzianej lub wypłukanej kaszy jaglanej dla starszych dzieci, 1/4 łyżeczki masła- szczyptę cynamonu (więcej niż kurkumy, 1/4 łyżeczki), ale można dać już 1/3 łyżeczki- gdy dziecko skończy 8 miesięcy -10 łyżek płatków owsianych, szczyptę kardamonu, szczyptę imbiru. - pełną łyżeczkę soli Owsiankę musisz od czasu do czasu zamieszać, aby Ci się nie przypaliła. Gotować 35-40 min, po czym dokładnie zmiksować. Gotuj dodaj cytrynę- zacznij od 1 łyżeczki soku, dodaj więcej, jeśli potrzeba- musi być leciutko wyczuwany posmak kwaśnego- odrobinkę kurkumy- łyżeczkę miodu (ja nie używam ze względu na candidę)- szczyptę cynamonu i imbiru do smaku Gotować jeszcze 5-10 min. Gdy dziecko skończy rok, można zmniejszać ilość kaszy kukurydzianej, aby w konsekwencji gotować owsiankę już tylko z samych płatków owsianych. Ta owsianka jest rzadka-idealna dla niemowlaków. Jeśli lubisz gęstą,dodaj więcej płatków lekko zmodyfikowany przeze mnie pochodzi z książki " Kuchnia Pięciu Przemian dla dzieci zdrowych i alergicznych" Moniki Biblis i Magdaleny Dudek. Jest przepyszna! Jak się ją miksuje, to wytwarza się taka pianka, jak przy cappucino-zawsze ją wyjadam :-) Aha! Owsianki nie robię z płatków błyskawicznych, ekstra, tescowych, normalnych, które trzeba trochę pogotować. Inaczej wyjdzie papier a nie owsianka. Mleczko owsiankowe Czasami owsianki specjalnie nie miksuję, gotuję jeszcze troszkę dłużej, mieszam, aby się nie przypaliła. Przecedzam przez drobne sitko, które ustawiam na jakimś naczyniu. Pomagam sobie łyżką mieszając na sitku, aby cały kleik wyleciał. Na sitku zostają mi same płatki a w naczyniu pyszny, gęsty kleik, który uwielbiam. Same płatki z sitka też wyjadam oczywiście :-) UWAGA! Jeśli chciałbyś/chciałabyś poznać tajniki mądrej kuchni, nauczyć się mądrze gotować, potrzebujesz kogoś kto poprowazi Ciebie za rekę i wytłumaczy wszystko krok po kroku, to bez wahania napisz do mnie. Nauczę, pomogę, wesprę. Nie czekaj na jutro, działaj już DZISIAJ. Dlatego już TERAZ w tej sekundzie napisz do mnie na wytrwalablog@ i zaczynamy! Do odważnych świat należy a pierwszy krok należy do CIEBIE! Tylko do Ciebie. Pa! A tu szczegóły kursu (kliknij na link) Mądre gotowanie w 8 tygodni-kurs internetowyUdanego dnia!Izabela Lisek
Dziś zapragnęłam ugotować kawę wg pięciu przemian. Robię ją rzadko, swego rodzaju „zrywami”: czasem się wkręcę i piję ją przez jakiś czas, a potem moja kawowa zajawka „mi przechodzi” (choć teraz może być faza w moim życiu, kiedy rzeczywiście wkręcę się na to na dłużej, ale nie o tym teraz) 😇A ponieważ właśnie robię ją rzadko, to nie pamiętam kolejności dodawania składników. A to ona właśnie, ta kolejność, jest kluczowym czynnikiem sukcesu w kuchni pięciu przemian. Stąd dziś po wpisaniu odpowiedniego hasła w Google’u natrafiłam na przykład na wpis Justyny Marciniak (tutaj).Zobaczywszy umieszczone tam w nagłówku wpisu zdjęcie pomyślałam optymistycznie już niemalże planując jego rychły wydruk i wklejenie do książki z przepisami:„Ale super, zrobiła zdjęcie z produktami na łyżeczkach, to pewnie jest kolejność ich dodawania, wreszcie się tego nauczę!”Niestety jednak mój entuzjazm musiał zostać szybko ochłodzony… Bowiem kiedy zostawiłam realny przepis opisany na tym blogu (kolejność poprawna: 1: cynamon, 2: imbir, 3: goździki i kardamon 4: sól, 5: cytryna 6: kawa, 7: miód) ze zdjęciem (kolejność niepoprawna ze zdjęcia łyżeczek: 1: kardamon, 2: pieprz?! – którego się zresztą nie dodaje do kawy!, 3: imbir, 4: cynamon 5: goździk, 6: kawa), okazało się że przyprawy w łyżeczkach wcale nie są ułożone w kolejności dodawania ich do garnka (za wyjątkiem kawy, która rzeczywiście dodawana jest jako ostatnia)! A to byłoby coś, co – gdyby to był mój blog – z pewnością bym tak zrobiła! W końcu jestem myślicielem wizualnym, wiem, że wizualizacja powinna być użyta po to, żeby wesprzeć treść tekstową… A tu na blogu zaobserwowałam straconą szansę na użycie myślenia wizualnego, czy nawet wręcz wprowadzające w błąd użycie myślenia wizualnego (#jaknierobić)… Zdjęcie mogło tak pięknie pomóc, a tak pięknie… nie pomogło 😒Uznałam, że tak nie może być, i postanowiłam samodzielnie narysować procedurę wykonywania tej kawy, żeby wreszcie raz a porządnie to zapamiętać. Dzielę się zarówno samym rysunkiem, ale i samym procesem powstawania, bo płynie z tego kilka ciekawych nauk i sztuczek dla innych praktyków i entuzjastów myślenia wizualnego, które mogą Wam się przydać w Waszej codziennej 1 – szybki SZKICBez zbędnego planowania i zastanawiania się, jak „ładnie” albo przemyślanie będzie wyglądał mój rysunek, zrobiłam go w następujący sposób na pierwszej lepszej kartce wielkości A6 (tzw. „trash paper”, czyli papier zużyty tylko z jednej strony, bo bliska jest mojemu sercu idea oszczędzania papieru). Po narysowaniu samego „mięsa” (czyli treści), każdy z etapów ubrałam w prostokątną ramkę. Przy okazji zorientowałam się, że nie umieściłam na początku przepisu wody, która jest przecież bazą kawy wg pięciu przemian (co wyjaśnia, czemu rysunkowy „pojemnik” z wodą jest tak na siłę wciskany przed cynamonem 😂).Ponieważ już utraciłam zaufanie do pierwotnie napotkanego bloga, weszłam na inny link (czyli ten), gdzie informacji było więcej i podane były w bardziej wiarygodny sposób. To na podstawie tego bardziej rzetelnego wpisu dodałam do swojego rysunku także zielone litery pokazujące, w jakiego rodzaju przemianie jest dany składnik przepisu. Są to kolejno:G – gorzki (woda) S – słodki (cynamon) O – ostry (imbir, goździki, kardamon) Sł. – słony (sól) K – kwaśny (cytryna) G – gorzki (kawa)Nauka z kroku 1:Jeśli rysunek ma służyć szerszemu gronu osób (a nie tylko Tobie), umieść na nim nawet rzeczy „zbyt oczywiste”, by je rysować. Tak dla mnie było z wodą. Ja przecież wiem, że muszę zacząć od wody – było to tak banalnie oczywiste, że zapomniałam to narysować! Potem jednak to dodałam. Dlaczego? W trakcie tworzenia rysunkowego przepisu zaświtało mi w głowie, że podzielę się tym rysunkiem w Internecie, i chciałam zadbać o wszystkie potrzebne 2 – zadbaj o SCHEMAT, uwydatnij KOLEJNOŚĆJak widać na poprzednim zdjęciu, rysunek był zrobiony na szybko, bez planowania jego schematu. Jednak po narysowaniu zadałam sobie standardowe pytanie:Jak jeszcze mogę to udoskonalić, żeby zapamiętać te proces i kolejność dodawania produktów?Stwierdziłam, że nie chcę, żeby proces był rozbity na dwa wiersze, ale chcę zachować ciągłość procedury. Dlatego też – dla testu – zgięłam kartkę na pół, żeby sprawdzić, czy byłby sens przeciąć ją wzdłuż dłuższego boku i ułożyć całą treść w jednym się okazało, pomysł był do zrealizowania! #Miarkawpalcach, rzec by można 😉 Dlatego przecięłam kartkę zgodnie z zagięciem i skleiłam ją taśmą typu Scotch Magic (matowa taśma przeźroczysta, po której można pisać długopisem). Pozbyłam się też tego milimetrowego paska nadmiaru papieru z prawej części procesu (dobrze go widać poniżej).Uzyskałam finalnie długi, ośmioetapowy proces przygotowywania kawy wg pięciu przemian:Nauka z kroku 2:Sklejaj dwie kartki zawsze od tyłu, po stronie, na której nie rysujesz. Dlaczego? Nawet, jeśli użyjesz tej magicznej taśmy firmy Scotch, której magia polega na możliwości pisaniu po niej, to i tak taśma przyjmuje tylko tusz długopisu. A ja rzadko kiery używam długopisów sensu stricte. Cały rysunek wykonałam cienkopisem, a potem (zobaczysz to w kolejnych krokach) dodałam także kolor (mazakami FineOne firmy Neuland). Dlatego, jeśli potrzebujesz skleić ze sobą dwie kartki, zawsze sklejaj je po stronie przez Ciebie nieużywanej rysunkowo 😎Krok 3 – REDUKCJA, czyli pozbądź się tego, co jest „niepotrzebne”Jak widać na poprzednim zdjęciu, na końcu mojej kartki papieru była pozostawiona pusta przestrzeń (#takwyszło). Zawsze powtarzam, że w białej kartce nie ma nic złego i nie powinniśmy się idiotycznie umartwiać (trochę w stylu „o nie, wyszłam za linię!”), że:„Ojej, zostawiłam/em taki niesymetryczny kawałek bieli, co teraz, co teraz…?” Biała kartka to przestrzeń do tworzenia! Od bieli Twojej kartki nie zostanie ani rozjechany żaden mały jeż, ani nikt się spektakularnie nie przewróci na rowerze i nie złamie śledziony, mało tego, nawet liść z głowy nie spadnie temu, kto wszedł z nim akurat do autobusu 😉 Nie przejmuj się bielą kartki i nie zawsze idealnym rozplanowaniem schematu rysunku. A jeśli jednak Ty sam czy sama spać nie możesz, bo niesymetryczność kartkowa bieli spędza Ci sen z powiek (choć ja krzyczę co sił w płucach #preczzperfekcjonizmem!), to masz przynajmniej trzy metody na pozbycie się tej „niepotrzebnej bieli”.Pomysł 1 (moja najczęstsza praktyka)Zostaw tę przestrzeń w spokoju! Nic z tą bielą nie rób. Daj kartce oddychać. Najwyraźniej #takmiałobyć (polecam przy okazji wpis na moim blogu o tym, jak podtrzymać w dziecku radość z rysowania, gdzie poruszam między innymi wątek tzw. pustej kartki i wypełnienia tła „na siłę”).Pomysł 2 (moja druga w kolejności praktyka)Narysuj tzw. key visual (kluczową wizualizację). W tym przypadku na końcu mogłabym np. narysować kawę podaną już w moim ulubionym kubku (pytanie tylko PO CO? Czy to jest KLUCZOWE dla mojego celu…?).Pomysł 3 (moja najrzadziej stosowana praktyka)Fizycznie pozbądź się tej przestrzeni. Gdybym ten rysunek przygotowywała na iPadzie w programie Procreate (bo to jest mój ulubiony), to bym sobie po prostu przesunęła tak elementy rysunku, żeby zlikwidować pustą przestrzeń na końcu. Ale jako, że pracowałam na papierze i ta „nadmiarowa” biel była na samym końcu kartki, po prostu skorzystałam z tej wyjątkowej okazji i się jej pozbyłam nożyczkami (#howgenius).Nauka z kroku 3:Biała pusta kartka jest ok. Jest totalnie na maksa super klawa. Spytaj pierwszej lepszej białej kartki. Każda Ci powie, że jest super! A jak sobie uroiłeś / uroiłaś, że jednak nie jest, bo zmagasz się z toksycznym zjawiskiem perfekcjonizmu, to narysuj tam key visual albo odetnij kawałek kartki, jeśli jest taka 4 – dodaj kolor, żeby WESPRZEĆ ZAPAMIĘTYWANIEJestem fanką koloru (widać to po moim stylu ubierania się, po moim Cudowniku i będzie widać na pewno po moim domu 😇). W przypadku myślenia wizualnego i rysowania jestem jednak, i zawsze to podkreślam, fanką świadomego użycia koloru. Kolory są kolejnym narzędziem wsparcia procesu przekazywania informacji, ale każde narzędzie można zarówno użyć dobrze, jak i można go użyć przypadku mojego rysunku z przepisem na kawę wg 5 przemian, uznałam, że pokoloruję każdy składnik kolorem zbliżonym do autentycznych kolorów danych składników. I tak mamy: bladobłękitną wodę, laskę cynamonu w jasnym brązie, mamy brudno-żółty imbir, brązowe goździki oraz brudno-zielony kardamon, mamy żółtą cytrynę, ciemnobrązową kawę oraz na końcu złoty, czy też żółto-pomarańczowy miód (na poniższym rysunku widać też już szarość, ale o szarości będzie kolejny krok, krok 5).W jaki sposób rzekomo te realistyczne kolory miałyby mi pomóc zapamiętać kolejność składników? Gdybym poszła w monochromatyczny rysunek (np. użyłabym tylko czarnego, szarego i np. zielonego do podkreślenia różnych elementów rysunku), to pozbawiłabym się możliwości wykrzyczenia przez mój mózg w czasie procesu odpamiętywania rysunku skojarzeń w stylu:„A no tak, po bladoniebieskiej soli była żółta cytryna, teraz dodaję cytrynę…!”Rysunek monochromatyczny, czy upraszczając „jednokolorowy”, może się niektórym wydawać „bardziej schludny” (ja sama nierzadko tak rysuję), ale skoro celem tego konkretnego rysunku jest pozwolić mi zapamiętać KOLEJNOŚĆ dodawania składników, muszę zastosować wszelkie metody pomagające mi zrealizować cel (czyli zapamiętanie kolejności). I użycie kolorów odpowiadających realnym kolorom produktów spożywczych jest właśnie takim działaniem w służbie mojego celu. Rysunek – co też zawsze podkreślam na moich szkoleniach – ma nie być ŁADNY, ale ma być FUNKCJONALNY. Ma spełniać postawiony przed nim z kroku 4:Pamiętaj, że rysunek ma być przede wszystkim FUNKCJONALNY. Funkcjonalny, a nie ładny. Wszystko, co robisz na swoim ryślunku (czyli rysunku pomagającym myśleć), ma z założenia pomóc Ci zrealizować CEL rysunku. Rób rysunki funkcjonalne, służebne wobec stawianego przed nim 5 – dodaj szarość, żeby UPORZĄDKOWAĆ informacjeŻeby już nie namnażać kolorów, które znalazły się na moim rysunku, użyłam dwóch odcieni szarości (czyli koloru neutralnego) do nadania pewnego porządku na moim rysunku. Do czego ich użyłam?do podkreślenia nazwy każdego kolejnego składnika (ciemnoszary prostokąt z jasno-szarym wypełnieniem), żebym widziała także w warstwie tekstowej, co kolejno należy dodać;oraz do podkreślenia czasu gotowania. Zerknij na powyższe zdjęcie: jasnoszare kółko z napisem 2‘ oznacza, że wodę musimy z tym składnikiem pogotować ok. 2 minuty przed dodaniem kolejnego się w Twojej głowie pojawić pewne sceptyczne zastrzeżenie:Zaraz, zaraz, to skoro mówiłaś w kroku 4, że kolor ma podkreślić treść i pomoc w jej zapamiętaniu, to dlaczego wprowadziłaś nowy kolor i użyłaś szarości? Mogłaś użyć już tych, które są na rysunku, po co nam taka kakofonia i dokładanie kolejnego koloru? Czy to nie za dużo grzybków w barszcz?!A widzisz. Już tłumaczę (i jest to równocześnie treść nauki płynącej z kroku 5). Zrobiłam to z dwóch powodów:Nauka z kroku 5:Po pierwsze, szarość – podobnie jak czarny – jest kolorem neutralnym. Jego dodanie nie wprowadza kakofonii barw, nie psuje estetyki rysunku, może za to pozytywnie „wyciągnąć”, czy wyłuskać informacje podkreślone na drugie: odcienie użytych przeze mnie kolorów są w dużej mierze bardzo ciemne (spójrz na brąz cynamonu, khaki kardamonu czy ziemny brąz kawy). Gdybym użyła tych kolorów do podkreślenia nazw produktów czy czasu gotowania, przestalibyśmy widzieć, co jest tam napisane 😎 Funkcjonalność i cel rysunku przede wszystkim!Krok 6 – dodaj smaczki i ostatnie muśnięciaKolorowanie (krok 4 i krok 5) jest też dobrym momentem, żeby dodać kilka smaczków, które znów wpłyną pozytywnie na efektywność rozpoznawania zawartych tam informacji oraz ich zapamiętywania. Jakie dokładnie smakowite szczegóły dorysowałam na tym etapie (choć kroki 4, 5 i 6 działy się w moim przypadku równolegle i symultanicznie)?Palnik pod garnkiem z wodą, bąble w wodzie oraz para wodna nad garnkiem (woda musi się gotować!);Zakolorowałam na czarno zawartość łyżeczki – przy cynamonie całość łyżeczki, bo cynamonu dodajemy właśnie łyżeczkę, oraz połowę łyżeczki przy imbirze;Dorysowałam dłoń przy soli sugerując, że chodzi zaledwie o szczyptę (ale już tego nie pisałam, bo ręka jest wg mnie wystarczająco zrozumiała);Dopisałam przy wodzie, że porcja 750 ml wody jest na dwie osoby;Dodałam zielone kółka wokół zielonych liter oznaczających kolejne przemiany (krok 1) .Idąc za ciosem smaczków i finalnych muśnięć, dodałam także każdej ramce kolor, żeby bardziej wyeksponować przyjętą kolorystykę rysunku. W mojej ocenie rysunek jest dzięki temu o wiele bardziej czytelny i (pamiętaj – funkcjonalność rysunku i jego cel!) bardziej mi służy, niż jego poprzednia przypomnienia, zobacz: tak było PRZED dodaniem kolorowych cieni przy ramkach:… a tak jest PO dodaniu koloru wokół ramek:Nauka z kroku 6:Rysuj od ogółu do szczegółu. Już przy kroku 1. narysowałam tzw. mięso, czyli ogólną treść, która musiała się znaleźć na rysunku, żebym zapamiętała kolejne etapy przygotowywania kawy wg 5 przemian. Dopiero potem dodałam smaczki i ostatnie muśnięcia, które pomogą mi w zapamiętaniu całej procedury gotowania też film na moim youtubowym kanale o tym, dlaczego z rysowaniem jest jak z gotowaniem zupy (bo wspominam tam, przy użyciu mojego nieskończonego uroku osobistego, o dodawaniu SMACZKÓW, czy – nomen omen – PRZYPRAW do rysunków :P).Krok 7 – zrób pożytek z rysunkuUmieść rysunek w widocznym miejscu, żeby się z nim „opatrzeć”. Pasuje mi tu sformułowanie „inhaluj się rysunkiem”, ale trudno raczej o inhalację w kontekście zmysłu wzroku 😂Chodzi o to, żeby się tym rysunkiem napatrzeć, oglądać go często. Ja wybrałam np. mój okap kuchenny, bo to przecież tam będę tą kawę przygotowywać i łatwo mi będzie na ten przepis zerkać nawet nie tylko przy samym robieniu kawy, ale także tak nieco mimochodem i przypadkiem.(Ciekawostka: zarówno szerokość jak i długość kartki papieru, na której zrobiłam ten mój rysunek okazał się idealnie pasować do mojego okapu! Lubię myśleć w ten sposób, żeby ufać kartce. Ufać procesowi rysowania, ufać przypadkom, które często rządzą naszym procesem twórczym 😏 Czasami możesz nie wiedzieć dlaczego coś robić, albo po co. Ale z czasem się dowiesz 😍)Wiadomo, że już sam proces rysowania wpłynie pozytywnie na mój proces pamiętania tej kolejności (np. na 100% będę już pamiętać, że cynamon jest dodawany jako pierwszy, bo mam w pamięci, jak się trudziłam z dorysowaniem garnka z wodą nad tą wielką laską cynamonu!), ale nawet mimowolne patrzenie na rysunek może być pomocne w zapamiętaniu. Dlatego umieść go tam, gdzie jeszcze rysunek będzie jeszcze mocniej realizował swój z kroku 7:Im częściej widzisz dany rysunek, tym więcej z niego zapamiętasz. Uczymy się poprzez powtarzanie. Im więcej razy ugotuję tą kawę wg 5 przemian w oparciu o ten przepis, i im częściej będę spoglądać na ten rysunek, tym lepiej go sobie zakoduję w pamięci i zapamiętam. I tym łatwiej mi będzie odpamiętać jego kolejne naukNauka z kroku 1:Jeśli rysunek ma służyć szerszemu gronu osób (a nie tylko Tobie), umieść na nim nawet rzeczy „zbyt oczywiste”, by je ryso z kroku 2:Sklejaj dwie kartki zawsze od tyłu, po stronie, na której nie rysu z kroku 3:Biała pusta kartka jest ok. Jest totalnie na maksa super klawa. Spytaj pierwszej lepszej białej kartki. Każda Ci powie, że jest super! A jak sobie uroiłeś / uroiłaś, że jednak nie jest, bo zmagasz się z toksycznym zjawiskiem perfekcjonizmu, to narysuj tam key visual albo odetnij kawałek kartki, jeśli jest taka z kroku 4:Pamiętaj, że rysunek ma być przede wszystkim FUNKCJONALNY. Funkcjonalny, a nie ładny. Wszystko, co robisz na swoim ryślunku (czyli rysunku pomagającym myśleć), ma z założenia pomóc Ci zrealizować CEL rysunku. Rób rysunki funkcjonalne, służebne wobec stawianego przed nim z kroku 5:Szarość – podobnie jak czarny – jest kolorem neutralnym. Jego dodanie nie wprowadza kakofonii barw, nie psuje estetyki rysunku, może za to pozytywnie „wyciągnąć”, czy wyłuskać informacje podkreślone na z kroku 6:Rysuj od ogółu do szczegółu. Zobacz też film na moim youtubowym kanale o tym, dlaczego z rysowaniem jest jak z gotowaniem z kroku 7:Im częściej widzisz dany rysunek, tym więcej z niego zapamiętasz. Uczymy się poprzez spodobał Ci się ten wpis, nie zapomnij przeczytać także:Cudownik, czyli rysunkowy dziennik ( – podstawowe informacjeCudownik, czyli rysunkowy dziennik ( – korzyści z prowadzeniaCudownik, czyli rysunkowy dziennik ( – inne pomysły na codzienne rysowanieJak podtrzymać w dziecku radość z rysowania? (Michele Cassou)Jak uczyć się języków poprzez myślenie wizualne?Mapa Marzeń – naświetlaj się planami, żeby je spełniać
Tabele produktów żywnościowych wg 5 przemian Sprawdź nową, wygodną aplikację z pełną tabelą produktów, wygodnym interfejsem i łatwym wyszukiwaniem. Przejdź do strony Jak zainstalować aplikację na smartfonie z systemem Android? Wejdź na stronę za pomocą przeglądarki Chrome. Na dole pojawi się informacja o możliwości dodania do ekranu startowego, po kliknięciu w którą rozpocznie się instalacja. Alternatywnie wybierz z menu "Dodaj do ekranu głównego". Oba te sposoby są przedstawione poniżej: Tabele produktów żywnościowych wg 5 przemian Wyszukiwarka produktów PRZEMIANA OGNIA - smak gorzki Ciepłe Zboża: gryka, quinoa, uprażone zboża Świeże i suszone zioła: bazylia, cząber, estragon, lubczyk, liść laurowy, majeranek, oregano, rozmaryn, tymianek, kurkuma (ostryż długi) Nabiał: kozie mleko i ser, ser owczy Przyprawy: słodka papryka, skórka z cytryny, owoc jałowca, kozieradka, kakao, mak Napoje: piwo, kawa zbożowa, wino czerwone Neutralne Zboża: amarantus Warzywa: brukselka Napoje: kawa zbożowa Chłodne Zboża: żyto Warzywa i sałaty: bakłażan, cykoria, endywia, karczoch, endywia, radiccio, rukola, szparagi, buraki ćwikłowe Zioła i przyprawy, świeże i suszone: mniszek, bylica, kurkuma wonna, szałwia Owoce i soki: czarny bez, grejpfruit, pigwa Napoje: herbata roibos, kawa zbożowa, piwo Zimne Warzywa i sałaty: cykoria, endywia, sałata lodowa Napoje: herbata czarna, herbata zielona, kawa naturalna, piwo Guiness, Pils Herbaty ziołowe: korzeń łopianu, korzeń mniszka, piołun, przywrotnik
kawa wg 5 przemian ciesielska